Luksusowe hotele w górach z basenem kontra termy. Co wybrać na pobyt we dwoje?
Basen stał się dziś niemal obowiązkowym punktem oferty każdego hotelu wyższej klasy w górach. Trudno się dziwić. Po dniu na szlaku albo na stoku ciepła woda działa lepiej niż niejedna tabletka przeciwbólowa. Problem w tym, że pod hasłem „strefa basenowa” kryją się bardzo różne rzeczy. Czasem jest to przestronny kompleks, a czasem niewielka niecka w piwnicy, okupowana przez rodziny z dziećmi. Przyjrzyjmy się, na co zwracać uwagę i dlaczego dla wielu par lepszym rozwiązaniem okazuje się hotel z dostępem do term.
Hotelowy basen – jak wygląda w praktyce
Rzeczywistość często rozmija się z katalogowymi zdjęciami. Typowy basen w górskim hotelu ma kilkanaście metrów długości, wodę uzdatnianą chlorem o temperaturze około 28°C i jacuzzi na kilka osób. W sezonie, zwłaszcza w obiektach rodzinnych, po południu trudno tam o chwilę spokoju. Dla par szukających relaksu bywa to rozczarowaniem. Nie znaczy to, że hotelowe baseny są złe. Po prostu warto wiedzieć, czego się po nich spodziewać. Dobrze jest też zapytać o wentylację hali basenowej. W małych pomieszczeniach zapach chloru bywa męczący, zwłaszcza dla alergików.
Na co zwrócić uwagę przed rezerwacją
Zanim padnie decyzja, dobrze jest zadać recepcji kilka konkretnych pytań. Z doświadczenia wiadomo, że odpowiedzi szybko oddzielają oferty naprawdę komfortowe od tych, które dobrze wyglądają tylko na zdjęciach:
- jaka jest powierzchnia i temperatura wodyoraz czy basen ma strefę do pływania,
- w jakich godzinach jest dostępny i czy wstęp wliczono w cenę pobytu,
- czy korzystają z niego dzieci, a jeśli tak, to czy wydzielono strefę wyłącznie dla dorosłych,
- czy jest strefa saun i ile rodzajów kabin oferuje,
- czy hotel ma własny gabinet zabiegowy lub współpracuje z profesjonalnym SPA.
Takie informacje zwykle mówią o standardzie obiektu więcej niż liczba gwiazdek przy nazwie.
Termy, czyli basen w zupełnie innej skali
Na Podhalu istnieje alternatywa, której w takim wymiarze nie mają inne polskie pasma górskie. Region leży na potężnych zasobach wód geotermalnych. Woda wypływająca z głębi ziemi jest naturalnie ciepła i bogata w minerały. Zamiast podgrzewanej, chlorowanej wody kąpiel odbywa się więc w wodzie o realnych właściwościach leczniczych. Kompleksy termalne oferują przy tym przestrzeń, której żaden hotelowy basen nie jest w stanie zapewnić.
Co daje kąpiel w wodzie geotermalnej
Woda z bukowiańskiego odwiertu ma mineralizację sięgającą 1,7 g/dm³. To woda siarczanowo-sodowo-wapniowa, siarczkowa i fluorkowa, a w basenach ma od 30 do 38°C. Takie parametry sprzyjają rozszerzeniu naczyń krwionośnych i lepszemu ukrwieniu tkanek. Regularne kąpiele łagodzą bóle stawów oraz mięśni, pomagają też przy dolegliwościach reumatycznych. Nie bez znaczenia jest efekt psychiczny. Ciepła woda obniża napięcie i wycisza, co po intensywnym tygodniu w pracy czuć już po pierwszej godzinie. Osoby z chorobami serca lub nadciśnieniem powinny jednak skonsultować kąpiele z lekarzem.
Jak korzystać z kąpieli termalnych z głową
Ciepła woda kusi, by zostać w niej kilka godzin bez przerwy. To błąd, który często kończy się zmęczeniem i bólem głowy. Optymalna pojedyncza kąpiel trwa 20-30 minut, po czym warto wyjść na kwadrans odpoczynku. Najcieplejsze baseny, o temperaturze bliskiej 38°C, lepiej traktować jako krótki przystanek. Między sesjami trzeba pić wodę, bo organizm traci jej sporo, choć w basenie trudno to zauważyć. Nie zaleca się też kąpieli tuż po obfitym posiłku ani po alkoholu. Przy takim rytmie trzy godziny w termach wystarczają, by wyjść rozluźnionym, a nie wyczerpanym.
Termy BUKOVINA w liczbach
Najlepszym przykładem takiego miejsca są Termy BUKOVINA, uznawane za jeden z najnowocześniejszych kompleksów termalnych w Europie. Na gości czeka 12 basenów wewnętrznych i zewnętrznych, jacuzzi, leżanki z hydromasażem i basen pływacki z podwodną muzyką. Kompleks podzielono na strefy, więc dorośli mogą odpoczywać z dala od części dla dzieci i młodzieży. Osobną atrakcją są „Góralskie Łospary”, czyli świat saun z ośmioma rodzajami kabin. Codziennie odbywają się tam seanse zapachowe w zewnętrznej saunie „Łozpolono Maryna”. Latem dochodzi do tego strefa zewnętrzna z leżakami.
Hotel adults only z termami na wyciągnięcie ręki
Najwygodniej łączyć kameralny nocleg z dostępem do takiego kompleksu. Taką możliwość daje Hotel HARNAŚ w Bukowinie Tatrzańskiej, należący do BUKOVINA Resort. To jedyny na Podhalu hotel wyłącznie dla dorosłych, oferujący 144 miejsca noclegowe i widok na Tatry z każdego pokoju. Sam obiekt nie ma klasycznego basenu, ale zapewnia coś znacznie ciekawszego. Porównanie obu rozwiązań przygotował hotel w tekście https://hotelharnas.com/blog/luksusowy-hotel-w-gorach-z-basenem-a-moze-wybierzesz-taki-z-termami, gdzie opisano również zasady korzystania z kompleksu. W wybranych pakietach goście otrzymują 3-godzinny wstęp na termy każdego dnia, a w apartamentach wstęp bez limitu.
Do term kursuje bezpłatny hotelowy transport. Przejazd w jedną stronę trwa około trzech minut, więc bez trudu można wybrać się na wieczorną kąpiel pod gwiazdami.
Sam pobyt w HARNASIU również ma swój charakter. Do wyboru są pokoje jedno-, dwu- i trzyosobowe oraz apartamenty, z których największy, HARNAŚ Suite, ma 64 m². W wybranych pokojach góry widać nawet z wanny, dzięki przeszklonym łazienkom. W cenie pobytu jest śniadanie i miejsce parkingowe.
Zabiegi, kolacja i reszta wieczoru
Termy to dopiero początek. W strefie Wellness BUKOVINA kosmetolodzy i terapeuci wykonują zabiegi na twarz i ciało, masaże oraz rytuały orientalne, w tym ajurwedyjskie. Pracują na produktach naturalnych i wegańskich marek Mokosh, Babor i Valmont. Parom szczególnie przypada do gustu masaż dla dwojga w gabinecie „Time Together”. Dobrą praktyką jest peeling przed kąpielą termalną i zabieg nawilżający po niej. Szczegóły najlepiej omówić z kosmetologiem na miejscu. Wieczór można zwieńczyć kolacją przy świecach w Restauracji WIDOK, a później drinkiem w lobby barze. Taki zestaw trudno odtworzyć w hotelu, który ma do zaoferowania jedynie niewielki basen.
